DZIEŃ 13

Kamienne kręgi na plażach nudystów

Kamienne kręgi na plażach nudystów

Następnego dnia, dzień przed odlotem, spaliłem sobie plecy, nienasmarowane kremem plecy dało osobie znać wieczorem. Tego dnia zorientowałem się że okręgi z kamieni które były na plaży wykorzystywali nudyści do opalania, dzięki temu nie widać ich z daleka. Postanowiłem się spakować i ruszyć do miasteczka. Najpierw wybrałem się na bazarek. U chińczyka znalazłem wiekową konsole Pegasus, była do kupienia z dwoma żółtymi kasetami w wyblakłym opakowaniu za 40 Euro! Obok leżała jakaś torebka, pierścionki, posągi buddy, pocztówki i kubki z Lanzarote 0 totalny mix badziewia i podróbek. Ostatecznie kupiłem Kanaryjski dżem „Guayaba – Guava Paste oraz marmelade z kaktusa Confitura Tuno indio Cactus. Jeżelil chcecie kupić coś Kanaryjskiego to zwracajcie uwagę aby na opakowaniu przy kodzie kreskowym był mały znaczek z napisem ELABORADDEN CANARIAS, to znaczy że jest to produkt lokalny z Wysp Kanaryjskich. Wszystko znalazłem w markecie Super Mercado – równie popularnym jak Hiper Dino. Dookoła było kilka restauracji i pubów – wszystkie brytyjskie. Można tam kupić English Breakfast, posłuchać BBC czy przyłączyć się do Brytyjczyków oglądających z wielkimi emocjami mecz Szkocji z Iranem. Tam zaczepił mnie Jim i od razu zaproponował piwo. Jim jest Irlandczykiem ale długo pracował w Londynie, sprzedał dom, a swój dobytek schował w kantorku w Londynie. Jim był po 40 dużej postawy z brzuchem od piwa. Pracował w Hong Kongu przy budowie wysokościowców, pracował w Johanesburgu w czasach apartheidu, jak mówi – kiedy białym było dobrze, w Tanzani i Keni. Teraz pracuje w pubie na Lanzarocie. Dużo rozmawialiśmy jak to przy piwie – o tym dlaczego nie pracuje już w Londynie na etacie, jakie widzi plusy w tym że nie ma dzieci, oczywiście o polityce i emigrantach spoza Europy. Jim nie tylko wiedział kim jest Lech wałęsa ale od razu dodał ze jest z Gdańska który leży nad Bałtykiem. To mnie utwierdziło w przekonaniu poraz n-ty że Brytyjczycy to pojętni ludzie, świetnie rozumieją co się dzieje ‘do okoła’. Jim powiedział że jak jeździ po Świecie to najwięcej spotkał: Niemców – oni są wszędzie i wszędzie szukają interesu. Poza tym Hollendrów, Norwegów, Włochów, Greków, Rosjan mniej Polaków. Po 2 piwach czas szybko przeleciał i zaczęło się szybko ściemniać. Pożegnałem się i ruszyłem na lotnisko, aby tam spędzić ostatnią noc.

Widok z miejsca noclegu

Widok z miejsca noclegu