DZIEŃ 11

meduza caravela

meduza caravela

Następnego dnia Tatiana miała lekcje francuskiego w domu 10: 30, to bardzo wcześnie biorąc pod uwagę, że słońce wstaje dopiero o 8:00. Tak, więc chłopiec często ziewał, co słyszałem nawet w sypialni 🙂 O 11:30 Tatiana skończyła lekcje i  w piżamach wszyscy przyszliśmy na śniadanie. Była bagietka z masłem i dżemem Guayaba- Guava Paste bardzo dobra, ale ze sklepu ( wyrób kanaryjski) oraz na moją prośbę domowa marmolada z kaktusa Higo Pico, którego owoc jadłem na Gomerze. Wszystko było pyszne. Później z Tatianą rozmawialiśmy o życiu na Teneryfie oraz w Polsce. Matka oraz Yan brat Tatiany również przyszli, aby dowiedzieć się czegoś o Polsce. Swoją drogą przydałaby się strona o Polsce po angielsku nie opisująca, ale pokazująca na zdjęciach czy filmach różne fajne miejsca w Polsce zimą i latem ( koniecznie aby Polskie plaże czy mazury pokazać oraz jaką cieszą sie popularnością kiedy jest  dużo jachtów czy plażowiczów). Wszystkim podobaly sie wydmy w Łebie oraz ilość jachtów na jeziorach mazurskich, Wieliczka tez im się bardzo spodobała.

Popołudniu pożegnałem się z rodzina – to bardzo dobrzy ludzie i bardzo milo spedzilem u nich czas i przedewszystkim odpoczolem oraz wiele sie dowiedzialem.  Kiedy wskazali mi skrot do portu pojechałem droga w dol wzdloz wąwozu ktory przecinal miasto – o 20: 00 wypłynąłem promem. Około 24 miałem zmianę promów. Byłem trochę zaspany i mocno się zdziwiłem, gdy wyjechałem z promu do portu i zobaczyłem 4 identyczne promy gotowe do odpłynięcia – do którego mam jechać? Odległości między promami były spore. Po wjechaniu na właściwy prom 10 minut później odpłynęliśmy. Zjadłem obiad z rybą i przeszedłem do fazy pół snu. Uwaga -nocne promy w kawiarniach nie mają szerokich loż kilkuosobowych, na których można by było położyć się i spać ( jak na promie do La Palma). Większość osób wykupiła łóżka w części sypialnianej.

Sunset with friends from Tenerife

Sunset with friends from Tenerife