Monthly Archive: Wrzesień, 2012

Przysmaki Kanaryjskie

Kiedy będziecie na Kanarach proponuje abyście spróbowali lokalnych przysmaków. Dlatego będac w restauracji proponuje: – garbanzos (mnie smakowało i przypominało coś w stylu fasolki po bretonsku i podobnie wygladalo ale nie bylo tam fasalki tylko garbanzos) –… Czytaj dalej

DZIEŃ WYLOTU

O 12 w nocy było już pusto na lotnisku. Zostałem tylko ja i chłopak z dziewczyna z Dublina, którzy byli na wakacjach, a tego dnia spóźnili się na wieczornego Ryanaira. Byłem zmęczony po… Czytaj dalej

DZIEŃ 13

Następnego dnia, dzień przed odlotem, spaliłem sobie plecy, nienasmarowane kremem plecy dało osobie znać wieczorem. Tego dnia zorientowałem się że okręgi z kamieni które były na plaży wykorzystywali nudyści do opalania, dzięki temu… Czytaj dalej

DZIEŃ 12

Po przybyciu do portu w miejscowości Arrecife była 6.20 rano, noc jak smoła, gwiazdy na niebie. Port w Arrecifie był mały, nie ma tam w nocy nic otwartego, po wyjechaniu z portu nie… Czytaj dalej

DZIEŃ 11

Następnego dnia Tatiana miała lekcje francuskiego w domu 10: 30, to bardzo wcześnie biorąc pod uwagę, że słońce wstaje dopiero o 8:00. Tak, więc chłopiec często ziewał, co słyszałem nawet w sypialni 🙂… Czytaj dalej

DZIEŃ 10

  Po przypłynięciu na Teneryfe do Los Amerticas od razu zauważyłem autokar tych samych linii morskich to znaczy Naviera Armas, którymi płynąłem. Kierowca nic nie mówił, o co chodzi ale zorientowałem się, że… Czytaj dalej

DZIEŃ 9

Po przyjeździe do portu w Santa Cruz de La Palma było już po 12 w nocy. Całe oświetlone miasteczko leżało u stóp wulkanicznej wyspy. W porcie zapytałem ochroniarza czy jest tu gdzieś blisko… Czytaj dalej

DZIEŃ 8

Spałem w samym centrum na tyłach restauracji ,, Victoria’’. Do tego pensjonatu zaprowadził mnie pewien starszy człowiek z Gomery, który poruszał się skuterem, ale również jeździ na kolarzówce. Pokój był tak stary, jak… Czytaj dalej

DZIEŃ 7

Po przebudzeniu po chłodnej nocy, spakowałem się i bez pośpiechu robiłem zdjęcia wokół Teide i przyglądałem się jak turystów przybywa z godziny na godzinę. Mając wydruk z początku sierpnia wiedziałem, że najbliższy prom… Czytaj dalej

DZIEŃ 6

Ten dzień był najdłuższy, wyjechałem o 9 rano z pokoi gościnnych w mieście i od tego czasu jechałem ostro w górę, przecinając tym samym osiedla a odsłaniając piękne kamienice i dworki. Santa Cruz… Czytaj dalej