podjazdy w Beskidach

Podczas ‚wykręcania’ przemoczonych rękawiczek w Beskidach

Weekend upłynął bardzo szybko,  już tylko 2 tygodnie do rozpoczęcia wyprawy!Przypominam za 2 tygodnie codziennie będę pisał na bloga o poczynaniach na Kanarach tj. od 27 sierpnia (poniedziałek).

Na szczęście w ten weekend, w niedziele,  znalazłem czas aby poćwiczyć podjazdy w Beskidach. Zostawiłem sobie opony górskie dzięki czemu trenowałem i na szosie w górach i na kamienistych ścieżkach górskich. Niestety temperatura spadła do 13 stopni i do tego silny deszcz i mgła. Tak więc pogoda w ten weekend nie miała nic wspólnego z upałami na Kanarach, o których jest ostatnio bardzo głośno w mediach na całym świecie o czym napisze w osobnym poście. Ogólnie trening przebiegał sprawnie, choć jak mówię niestety dzień był chłodny, więc jazda nie męczyła. Cały mokry od deszczu musiałem wysuszyć się i przebrać się w samochodzie, który zostawiłem w górach. Po przebraniu się i załadowaniu rowera ruszyłem prosto do Wawy.

Reklamy