Podsumowanie miesiąca Lipiec

Lipiec był bardzo upalny, w weekendy oczywiście trenowałem na rowerze. Ostatecznie przejechałem ponad 700km, średnio jeździłem po 120km. Najdłuższa trasa wyniosła 150km  – trasa przebiegała dookoła Puszczy Kampinoskiej i zajęła całe 10h (piasek naprawdę potrafi spowolnić), i wypiłem 4,5 litra płynów, głównie izotonicznych.  Dodam, że przed wyjazdem do puszczy spałem 4h, gdyż byłem lekko nerwowy, nie wiedziałem jak mi pójdzie jazda po nowym podłożu: piach, jazda w wysokiej trawie czy w terenach bagnistych – bo i w taką ścieżkę wjechałem. Trasę przejechałem z moim kolegą Grześkiem, zawodnikiem MTB,  który czuł się na takim podłożu jak ryba w wodzie 🙂  Tak więc od połowy lipca, kiedy to jechałem przez puszczę, mam założone opony górskie z wysokim bieżnikiem, które dodatkowo zwiększają opór i hartują moje nogi nawet podczas jazdy po mojej ulubionej nawierzchni tj. szosie : -)

W tygodniu praca więc nie mam zbyt dużo czasu wolnego, natomiast biegam, tylko w czerwcu przebiegłem w sumie 100km.

Reklamy